Jesteś tu: Strona główna Artykuły Zbrodnie kapitalizmu ...

Zbrodnie kapitalizmu – GŁÓD

Dawid Kański 01/03/2017

W dzisiejszych czasach produkcja rolna i przemysł żywnościowy są już rozwinięte do tego stopnia, że przy takim poziomie rozwoju głód na Ziemi nie powinien już mieć miejsca. Już same żyzne gleby Ukrainy potrafiłyby wyżywić ludność Europy, a jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie żyzne gleby umiarkowanej i podzwrotnikowej strefy klimatycznej to same te grunty są w stanie wyżywić cały świat i w zasadzie tak się dzieje, ponieważ produkcja rolna państw leżących w tych strefach odpowiada za większość światowej produkcji żywności.

Gdyby nie mechanizmy kapitalistycznego wolnego rynku i ogromne marnotrawstwo kapitalistycznej gospodarki wystarczyłoby to, aby napełnić żołądki wszystkich mieszkańców planety.

W propagandzie kapitalistycznej zjawisko głodu tłumaczy się na różne sposoby. Winne tej sytuacji są a to wojny, a to zacofanie krajów południa, a to klęski klimatyczne czy słabe warunki dla rozwoju rolnictwa, lecz nie tłumaczy się tego w ten sposób, że za wojny odpowiadają neokolonialne interesy żądnych zysków światowych imperializmów, mocarstw oraz oligopoli, że zacofanie tych krajów jest wynikiem setek lat barbarzyńskiego kolonializmu i ekonomicznego drenażu. Klęskami żywiołowymi można chwilowo zakryć prawdziwe powody głodu na świecie, lecz prawdziwej zbrodni w postaci klęski głodu zsyłanej przez światową burżuazję na Trzeci Świat nie ukryją nawet najperfidniejsze kłamstwa. 

Syci i głodni

Podczas gdy 1/3 obywateli USA jest otyła, 1/3 mieszkańców Indii jest niedożywiona lub głoduje. Według McKinsey Global Institute globalne wydatki na walkę z otyłością (generowane głównie przez kraje wysoko rozwinięte), sięgają już około 2 bilionów dolarów. Wydatki samych USA to środki rzędu 150 mld dolarów (jest to kwota, która przewyższa budżety państw większości krajów Afryki i biednych krajów Azji Południowej oraz budżet Polski, który w przeliczeniu na dolary wynosi 79 mld).  Kiedy Pierwszy świat walczy z otyłością, Trzeci toczy bój w nierównej walce z głodem. W skali świata z powodu głodu cierpi ok. 1 mld osób.

„Z powodu niedożywienia 13 mln dzieci rocznie traci wzrok. Niedożywienie powoduje niedobór witamin niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu, z tego powodu ok. 1/3 ludności Ziemi nie może w pełni korzystać ze swojego fizycznego i umysłowego potencjału.” (Jean Ziegler, Geopolityka Głodu).  

Ofiarami polityki głodu są zazwyczaj najsłabsi i bezbronni, a do tej właśnie kategorii społecznej należy zaliczyć dzieci. Światowy kapitalizm zabija więc rocznie 7,5 miliona dzieci, głodząc je na śmierć. To oznacza, że dziennie w okropnych męczarniach umiera 20,5 tysięcy dzieci. Wraz z rozwojem kapitalizmu globalne różnice pomiędzy najbogatszymi, a resztą ludzkości stale rosną i dziś są największe w historii świata. 1% najbogatszych kapitalistów na świecie posiada większy majątek niż pozostałe 99% mieszkańców Ziemi, a ośmiu najbogatszych dysponuje majątkiem o wartości 426 mld dolarów, czyli równowartością dorobku prawie 3,6 mld ludzi.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest jednym z podstawowych narzędzi kapitalistów odpowiedzialnych za głód w krajach Trzeciego Świata. Organizacja ta dławiąc żywnościową i gospodarczą niezależność państw podporządkowanych toruje drogę dla żywnościowych oligopoli, jednocześnie uzależniając ekonomicznie podległe kraje od importu żywności z zagranicy, głównie z zamożnych krajów Zachodniej Europy czy ze Stanów Zjednoczonych.

W szeregu państw Afryki MFW nakazywał likwidację państwowych rezerw żywności, gdyż te uważał za niezgodne z zasadami wolnego rynku, co jeszcze bardziej naraziło Afrykanów na przypadki, kiedy to pojawiają się kryzysy gospodarcze, wzrosty cen żywności czy klęski żywiołowe oraz klęski głodu. Podstawą programów restrukturyzacyjnych MFW zawsze był wymóg cięcia budżetowych wydatków w obszarach ochrony zdrowia, szkolnictwa oraz wymóg zniesienia subwencji państwowych na wszelkie produkty spożywcze czy zniesienie pomocy socjalnej dla rodzin najuboższych. Od państw objętych „opieką” MFW wymaga się także likwidacji ceł chroniących rynki przed cenami, które są dumpingowane. Zalecenia MFW służą przede wszystkim otwieraniu rynków krajów południa na oligopole. Gdy już taki oligopol wchodzi na rynek, stosuje dumping, niszczy krajową konkurencję i podwyższa ceny produktów żywnościowych czerpiąc jeszcze większe zyski i siejąc jeszcze większy głód. Zdarza się, że kiedy dookoła hula głód magazyny oligopoli wypełnione są ogromnymi ilościami kukurydzy, pszenicy, soi czy ryżu, a opróżniane są dopiero po wzroście cen. Równie bezdusznie zachowują się mniejsi czy lokalni handlarze. Tak było np. w 2006 roku, kiedy to podczas klęski głodu w Nigrze wielu spośród handlarzy odmówiło wydania swoich zapasów i sprzedaży ich - woleli wówczas poczekać na jeszcze większe pogorszenie się sytuacji i na dalszy wzrost cen. Skutkiem tego była śmierć dziesiątek tysięcy ludzi.

Fundusze hedgingowe, banki, państwowe fundusze majątkowe, oligopole masowo wykupują ziemie rolną w wielu krajach Afryki. Ziemia ta, albo leży odłogiem nieużytkowana do czasu wzrostu cen i wtedy jest odsprzedawana z zyskiem, albo wykorzystywana jest do produkcji żywności, którą w 100% eksportuje się do krajów rozwiniętych. Spekulacja ziemią oraz tzw. land grabbing (niekontrolowane zawłaszczenie ziemi, transakcja grabieżcza o charakterze rabunkowym) niszczy bezpieczeństwo żywnościowe, pogłębia niedożywienie lokalnych społeczeństw oraz przyczynia się do powstawania i pogłębia zjawiska głodu. Strony uprawiające grabież nie liczą się z wymogami agronomicznymi i z ochroną gleb, co prowadzi często do wyjałowienia gruntów. Takie gleby stają się bezużyteczne dla lokalnych społeczności. Zawłaszczenie ziemi niekiedy odbywa się także przy pomocy wojska, które działając w imieniu firm nabywających grunty siłowo oczyszcza ziemię, pozbywając się przy tym drobnych rolników i wszelkich innych form rdzennego rolniczego osadnictwa.

Marnotrawstwo

Starty z tytułu marnotrawstwa żywności sięgają już prawie 1 bln dolarów rocznie i ciągle rosną. Świat wyrzuca 1,3 mld ton żywności rocznie, czyli tyle, ile byłoby w stanie wyżywić ponad miliard ludzi. Producenci żywności, sprzedawcy i sieci handlowe, restauracje i usługi cateringowe odpowiedzialne są za 60% ogólnej ilości marnowanej żywności. W Europie wyrzuca się 25% wyprodukowanego mięsa i produktów mięsnych, a w przeliczeniu na jednego mieszkańca ogółem około 179 kg żywności rocznie. Dla porównania w Afryce i południowo-wschodniej Azji wyrzuca się 6-11 kg na osobę rocznie. Jak donosi Kancelaria Senatu i Biuro Analiz i Dokumentacji w samej tylko Wielkiej Brytanii „rocznie ulega zmarnowaniu 33 mln kurczaków, 3 mln tuczników, 350 tys. owiec oraz 100 tys. krów”.

Tymczasem światowe wydatki na zbrojenia sięgają już około 1,7 bln dolarów, w wydatkach tych przodują przy tym imperialistyczne Stany Zjednoczone. Światowe wydatki na reklamę sięgają natomiast 538 mld dolarów rocznie (z tendencją rosnącą). Łącznie są to ponad 2 biliardy dolarów rocznie: są to środki, za które swobodnie można byłoby wyżywić kolejne 2 miliardy spośród populacji Ziemi.

Dla globalnego ruchu socjalistycznego problem głodu na świecie to walka z horrendalnymi nierównościami społecznymi i spekulacją żywnością, to walka z prywatną własnością środków produkcji, to walka z wydatkami na zbrojenia, to walka z imperialistycznymi zapędami Stanów Zjednoczonych i mocarstwowością Unii Europejskiej. To także walka z ekonomicznym kolonializmem. I dlatego też kapitaliści nigdy nie będą na poważnie traktować walki z głodem, ponieważ skuteczna walka z głodem oznaczałoby walkę przeciwko samemu kapitalizmowi. 

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia