Jesteś tu: Strona główna Artykuły Wieczny PiS? /dyskusja

Wieczny PiS? /dyskusja

04/11/2017

Czy PiS może rządzić w Polsce wiecznie? Jakie są drogi poza pis-owską dyktaturę i co w tej sytuacji może robić lewica socjalistyczna?

Dawid Kański: Być może dopiero kryzys gospodarczy sprawi, że rząd PiS-u upadnie. W obliczu kryzysu PiS stanie się bezradny i tak jak każda partia prokapitalistyczna będzie prowadził politykę cięć i zaciskania pasa. W tym momencie wysokie poparcie dla PiS-u jest też wynikiem braku alternatywy, taką alternatywą nie są na szczęście skompromitowani liberałowie, ani też SLD czy partia Razem, której przekaz jest zbyt miękki i raczej nie zainteresuje klasy robotniczej. W tej sytuacji lewica socjalistyczna powinna prowadzić krytyczną politykę wobec rządu jak i względem liberalnej opozycji, demaskować antyrobotnicze zamiary rządu i opozycji, budować opór w miejscu pracy i na ulicy i przede wszystkim być przygotowanym na działania w czasie kryzysu.

Tymoteusz Kochan: Pojawia się jednak pytanie, czy przekaz polityczny lewicy socjalistycznej może być atrakcyjny w realiach ofensywy ideologii antykomunistycznej i nacjonalistycznej? Internacjonalizm w realiach rosnącej ksenofobii wydaje się z góry skazywać lewicę na przynajmniej ograniczoną porażkę. Istnieje też problem, który określiłbym jako problem niskich oczekiwań. Czy można przelicytować socjal PiS-u skoro już ten PiS-owski socjal jest odczytywany i interpretowany jako manna prosto z nieba?

Mateusz Chudzicki: Oczywiście, że hegemonia PiS'u nie będzie wieczna. Nie możemy przypuszczać kiedy się ona skończy i ile będzie trwała, bo to jedna wielka niewiadoma, lecz z całą pewnością w końcu PiS odejdzie od władzy. Nastąpi to wskutek swoistego "zmęczenia materiału". Partia Jarosława Kaczyńskiego nie wygrała ostatnich wyborów z pomocą ich twardego elektoratu. Znaczenie miał tu "lekki elektorat", który skuszony socjalnymi obietnicami polityków Prawa i Sprawiedliwości, postanowił oddać swój głos na właśnie tę partię.

To tylko pokazuje jak bardzo polityka socjalna jest w cenie u polaków. Przyszłością lewicy jest ponowne zainteresowanie się losami najbardziej pokrzywdzonych i zerwanie ze swoją "kawiorową" przeszłością, która tak mocno cechowała i cechuje wszystkie lewicowe formacje od 1989 roku. Tylko powrót do korzeni lewicy i przeciwstawienie "pisowskiej" polityki socjalnej tej lewicowej może sprawić, że ten prawdziwy, niezniekształcony socjalizm ponownie wróci do łask. Bo należy pamiętać, że Prawo i Sprawiedliwość, popełnia wiele błędów jeśli chodzi o politykę socjalną i właśnie te błędy należy wykorzystać. Polityka PiS'u dlatego przynosi takie efekty (mimo swoich braków i błędów), bo obecnie nie mamy alternatywy dla tej partii. Póki nie staniemy się realną alternatywą dla PiS'u (ale i innych partii zasiadających w rządzie), tak dalej hegemonia Prawa i Sprawiedliwości będzie trwała, na zmianę z hegemonią Platformy Obywatelskiej i innych, już pobocznych partii i partyjek.

Maciej Sikora: PiS rządzić wiecznie nie będzie, jest to pewne ponieważ nie ma poparcia największych prywatnych mediów, które sympatyzują z Platformą Obywatelską. Z jednej strony na ludzi działa wabik w postaci 500+ ale z drugiej strony promowany jest pogląd, że tymi pieniędzmi hoduje się społeczną patologię, i w to również wierzy duża część przeciętnych obywateli, zwłaszcza rodzin z jednym dzieckiem, które na 500+ zwyczajnie się nie łapią.

Najbardziej prawdopodobną wersją politycznych wydarzeń jest to, że jedna partia będzie przeciwstawiana tej drugiej jako jedyna, prawdziwa alternatywa. Jeżeli szyld, którejś będzie totalnie skompromitowany to się go zmieni, tak jak to miało miejsce w przeszłości. W przypadku PO ten proces najprawdopodobniej już się rozpoczął i dojdzie niedługo do fuzji z Nowoczesną. W jednym z ostatnich programów Kuba Wojewódzki wypytywał Borysa Budkę: kiedy? Kiedy Budka z częścią „nieskompromitowanej” Platformy i Nowoczesną stworzą „nową jakość?” Już wiadomo kto tę „nową jakość” będzie promował.

Natomiast lewicę socjalistyczną czeka o wiele trudniejsza praca. Bo nie ma szyldów do zmiany. W świadomości społecznej socjaliści nie istnieją jako polityczna alternatywa tylko jako straszak z przeszłości. Trzeba zbudować wszystko od podstaw i wydaje mi się, że do tego potrzebna jest zdrowa dawka radykalnego populizmu. Trzeba wykorzystać tkwiącą w społecznej świadomości niechęć do prywaciarzy, szefów i krzyczeć, że są wyzyskiwaczami i złodziejami, a politycy tym bandytom służą.

W zasadzie na tym etapie braku uświadomienia powinno się to robić stosując hasła populistyczne, a w mniejszym stopniu retorykę marksistowską, która może być niezrozumiała lub wyśmiana. Jednakże z drugiej strony należy zacząć promować etykę i moralność budowaną na marksizmie. Wskazywać dlaczego procesy zachodzące w gospodarce kapitalistycznej są złe dla codziennego funkcjonowania nas wszystkich, tak jak robił to Erich Fromm albo robi Naomi Klein. A dlaczego radykalizm? Bo jak widać po popularności skrajnej prawicy, która już w małej części zasiada w ławach sejmowych, gdzie dostała się z list PiS i Kukiz’15, ludzie chcą gdzieś uwidocznić swój gniew. Obecnie lokuje się on w nienawiści wobec uchodźców i imigrantów. A my powinniśmy skierować go w stronę prywatnego biznesu. Razem, tkwiące w szponach antyradykalizmu i dobrego wizerunku, pogrąży się coraz bardziej. Na zewnątrz i od środka.

Dimitris Dymitriadis: PiS dostanie kolejną kadencję, ale może eksplodować od wewnątrz na skutek parcia "młodzieży" w celu przejęcia aktywów władzy. Kaczyński nie zajmując żadnego stanowiska w oficjalnych strukturach władzy pozwala agregować wokół premiera i prezydenta autonomizujące się struktury. Niech was nie zwiedzie podległość obu postaci bo one są otoczone pchającą je od tyłu masą.

Sam półtorej roku temu napisałem już, ze potrzebuje Duda ze dwa lata na rozpoczęcie inicjatyw autonomizujących go i pozycjonujących w wyścigu o władzę w PiS. Czy będą to 2 czy 3 lata to bez znaczenia. Istotne jest, że tylko sprawując urząd może stworzyć sobie platformę dla dalszej części kariery.... A są przecież jeszcze resortowi nosiciele buław jak Ziobro i to właśnie postrzegam jako czynnik, który rozmontować może PiS. Jednak nie spodziewałbym się erupcji w tej kadencji. Na to mają za dużo instynktu samozachowawczego, ale w następnej nie uchronią się przed przedstawionymi wyżej ruchawkami...

Co do oferty lewicy i jej atrakcyjności dla "mas" to na tym poziomie indoktrynacji nie wierzę w nią. Nie w Polsce w każdym razie. Historia nie reprodukuje się 1:1 nigdy, a wpływ na to, że trudno sobie wyobrazić jak się sprawy potoczą ma obecność całkowicie nie znanych wcześniej technologii transmisji informacji oraz ich względna inkluzywność i zakres. To maczuga, którą można walić po głowach mając dostęp do kontrolowanych szerokopasmowych rzek informacyjnych. Nie bez przyczyny próbuje zachód zbanować RT i Sputnik u siebie. Sami stworzyli tego goliata, więc wiedzą jak jest groźny... Kończąc jak nie po raz pierwszy mówię lewica jeśli zgarnie jaką znaczniejszą władzę nad umysłami nie mówiąc o tej rzeczywistej to będzie to efektem jej sukcesów w centrach cywilizacyjnych świata i nie koniecznie mam na myśli zachód.

Błażej Bielawski: Luka ideologiczna dla obcego ciała politycznego jakim jest socjalizm teoretycznie istnieje. Jest codziennie stwarzana przez system pod wpływem działania formalnej demokracji zaspokajającej interes panującej mniejszości kapitalistycznej kosztem klasy pracującej.

W warunkach prawicowego „socjalu” społeczeństwo niebawem uświadomi sobie, że to co było kiedyś „radykalne” politycznie i niemożliwe ekonomicznie stało się nagle standardem i elementem wciąż niestabilnego status quo. Wśród części społeczeństwa pojawi się zatem problem niewystarczającej jakości prawicowej oferty i okazja dla radykalnej lewicy żeby rozszerzyć horyzont społecznych urządzeń naprawy życia. Biorąc jednak pod uwagę stopień panowania ideologicznego prawicy i wszechobejmującą potoczną świadomość społeczną Polaków reprodukowaną przez Aparaty Ideologiczne Państwa burżuazyjnego słabo widzę możliwość porwania mas alternatywą socjalistycznej wizji świata.

Dlatego zanim „godzina ostatniej instancji ekonomicznej nie wybije” i nie przyniesie kryzysu systemu proponuję współtworzyć politykę protestu wchodząc do pojawiających się ruchów społecznych i zawiązywać tam sojusze z pozostałymi radykalnymi elementami na lewicy i w centrum. Ruchy kontestujące różne sfery życia społeczeństwa kapitalistycznego będą dawać okazję socjalistycznej propagandy i walki ideologicznej o miejsce socjalizmu w urządzaniu świata po kapitalizmie.

Tymoteusz Kochan: Problem polega też na tym, że jak zauważył to Mitro socjalizm został skutecznie zdyskredytowany, szczególnie w oczach młodych i świeżych pokoleń, które nie rozumują poza kapitalizmem. W takich warunkach w zasadzie pierwszą i podstawową pracą do wykonania powinno być dla nas dostosowanie socjalizmu do realiów kapitalistycznych. Wszelkie staroświeckie formuły i nawiązania odnoszące się do czasów dawno minionych tracą w tym momencie większy sens. Ruch lewicy antykapitalistycznej powinien w związku z tym odnosić się do nowej bazy i wymykać się próbom prawicowej nagonki. Kolejnym istotnym problemem jest jednak brak struktur politycznych i organizacyjnych.

W obecnej sytuacji ruch socjalistyczny jest jeszcze zdecydowanie zbyt skromny by przejść do poziomu ogólnopolskiego działania, sami działacze są też niejednokrotnie zanurzeni i ulokowani w różnych egzotycznych uwarunkowaniach, które jeśli staną się publicznymi to będą często dyskredytowały cały ruch. W takich realiach fundamentalna staje się praca organizacyjna, teoretyczna i namysł nad kulturą socjalistyczną jako taką.

Dopiero ruch będący formułą pozytywnego protestu i posiadający przekonujące zaplecze osobowe będzie mógł w Polsce cokolwiek zdziałać. A do tego obecnie jeszcze bardzo daleka droga. Podobnie odległe w swej perspektywie jest wychowanie samego społeczeństwa, które w obecnej chwili stało się zakładnikiem ideologii prawicowej i zwłaszcza - ksenofobicznej. Myślenie o społeczeństwie i szczególnie klasie pracującej nie może mieć też z naszej strony charakteru życzeniowego - prawicowa świadomość tych podmiotów to w chwili obecnej główna przyczyna dla triumfów wszelkiego rodzaju prawicowych ruchów. To oczywiście da się zmienić. Najpierw jednak trzeba mieć tego ugruntowaną świadomość.

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia