Jesteś tu: Strona główna Artykuły Wirus kapitalizmu

Wirus kapitalizmu

Maciej Sikora 02/04/2020

W tej chwili świat zachorował i zdaje się, że efektem tej choroby będą ciężkie powikłania dla kondycji zdrowotnej, jak również materialnej całego społeczeństwa. Tego biedniejszego, bo o ile koronawirus traktuje po równo wszystkich i dotknął także księcia Karola czy księcia Alberta, to ci jeżeli przeżyją, wciąż będą żyć dostatnio. Cała nieuprzywilejowana reszta może natomiast przegrać nie tylko z wirusem ale i ekonomicznie.

Kapitalizm nie kieruje się żadną inną logiką niż logika szybkiego i maksymalnego zysku. Wyklucza to prawie całkowicie profilaktykę i opiekę nad obywatelami. W czasie epidemii widzimy jak rządy państw są zupełnie nieprzygotowane do tego, aby ludzie zamknięci w kwarantannach mogli przetrwać.

Jeżeli w ogóle zostaną poddani kwarantannie.

W końcu nie stanęła przecież cała produkcja. Czy świat potrzebuje aby cały czas produkować telewizory, luksusowe towary, części silników, drewniane palety czy wysyłać przechowywane w magazynach rzeczy? To wszystko odbywa się na ogromnych halach gdzie stłoczone są setki osób. Prywatne zakłady nie mają zamiaru wstrzymać pracy i odesłać pracowników do domów. A jeżeli to uczynią to pracownicy pozostaną bez środków do życia, bo nikt im nie pomoże.

Nie byłoby takiej sytuacji gdyby cała produkcja skupiona była w rękach państwa kierującego się zasadami moralnymi, w których człowiek jest największym dobrem. Gdyby mniejsze zakłady usługowe były zjednoczone w spółdzielnie mające również państwowe wsparcie. Gdyby państwo miało rezerwy, a nie pozwalało miliarderom gromadzić majątki, których oni nie są w stanie skonsumować przez tysiące lat. Przy okazji można zwrócić tutaj uwagę, że dyskusje prawicowiec kontra lewicowiec są w tym momencie kompletnie bezprzedmiotowe, ponieważ mamy tutaj do czynienia z kwestią aksjologiczną – albo jesteś zwolennikiem świata, w którym każdy ma zapewniony godny byt, bez chorej konsumpcji (socjalista), albo jesteś zwolennikiem świata gdzie jednostki posiadają miliardowe majątki, a miliony ludzi umierają z głodu lub bezdomności (liberał).

Po której ze stron stawia cię twoja moralność?

Państwo mogłoby wstrzymać produkcję i uruchomić specjalne rezerwy po to, aby każdemu pracownikowi pozostającemu w domu zapewnić dostęp do żywności, leków, środków higienicznych itp. Państwo miałoby dzięki temu rezerwy pozwalające na ścisłą kontrolę zdrowia osób, które muszą wykonywać swoją pracę pomimo epidemii – lekarzy, pielęgniarki, policjantów, strażaków, piekarzy itd. Gdyby tylko rządzący państwem byli reprezentantami ludzi pracy, a nie trzymanymi na smyczy pachołkami milionerów, stanowiącymi prawo pod ich dyktando. 

Pracownicy na śmieciowym zatrudnieniu pozostaną bez środków do życia, za to z obciążeniem w postaci np. kredytów. Można było uniknąć takiej sytuacji gdyby banki były pod nadzorem państwa i wstrzymałyby wszelkie zobowiązania na czas zażegnania epidemii. Bez późniejszego obciążania dodatkowymi kosztami spłaty.

Wielu pracowników i tak jest zmuszonych dalej wykonywać pracę pomimo zagrożenia. Wielu pracowników cierpi na inne dolegliwości, które są chorobami cywilizacyjnymi np. na choroby układu krążenia czy cukrzycę. I pomimo młodszego wieku np. 30 – 40 – 50 lat i tak są oni w grupie ryzyka. Nie, koronawirus to nie jest wirus mniej szkodliwy niż zwykła grypa (która jest, jako choroba, dobrze poznana). Z cukrzycą czy nadciśnieniem można dożyć naprawdę późnego wieku. Jednak w połączeniu z koronawirusem czterdziestolatek z tymi dolegliwościami może nie dożyć do następnego miesiąca. Natomiast ludzie często ukrywają swoje dolegliwości, bo w kapitalizmie nie mają co liczyć na skuteczne leczenie ani jakąkolwiek pomoc pozwalającą na godne życie w razie niezdolności do pracy. Tak więc, czy to przewlekle czy od czasu do czasu chorzy, wciąż wykonują pracę. System sam w sobie też nie sprzyja zdrowemu życiu. Wskaże profilaktyka zdrowotna nie przynosi szybkiego zysku więc nie mieści się w logice rynkowej opartej na prymacie własności prywatnej. Poza tym istnienie chorych ludzi opłaca się kapitalizmowi, ponieważ zarabiają na tym koncerny farmaceutyczne, które za nic nie udostępnią swoich patentów aby pomóc ludziom. Pomóc ludziom może tylko socjalistyczne państwo, gdzie odkrycia naukowe są po to aby służyć społeczeństwu. Tak jak teraz kubańscy lekarze służą teraz chorującej, bogatej Europie.

Odnoszę również wrażenie, że problem ze wstrzymaniem wykonywania pracy jest też taki, że mentalne ukształtowanie ludzi powoduje, że rośnie w nich bunt wobec stanu zawodowej bezczynności. Tak jakby mieli stać się wtedy mniej wartościowi... To też jeden z objawów wirusa kapitalizmu – jesteś warty (jako człowiek) tylko tyle ile wytworzysz lub wypracujesz. Jakby inne wartości nie miały znaczenia.

Jednak główny powód to wciąż brak środków do życia. Tak więc zastanówcie się czy sprawiedliwe jest to, że kiedy Wy i wasze dzieci dzisiaj nie wiecie jak i czy przetrwacie najbliższe dni to Jeff Bezos, Bernard Arnault i inni będą liczyć milionowe straty, a pomimo tego i tak będą posiadaczami majątków tak wielkich, że Wy nie jesteście w stanie wypracować ich przez całe swoje życie... To obecne (oby jak najdłuższe) i jeszcze tysiące kolejnych żyć.    

 

P.S.

W tej całej tragedii jaka nas dotyka dodający otuchy jest stosunek społeczeństwa do kościoła katolickiego. Kościół, jak zwykle zresztą, po prostu szkodzi, jednak tym razem spotyka się z ogromną falą krytyki – za to, że naraża ludzi nawoływaniem do udziału we mszach i samą organizacją mszy; za pazerność jaką wykazuje poprzez namawianie do kolejnych wpłat pomimo ciężkiej sytuacji społeczeństwa; za głoszenie, że wirus jest karą (ale księża też jakoś z jego powodu umierają). Jednocześnie ludzie wyśmiewają praktyki niektórych księży polegające na chodzeniu czy jeżdżeniu po mieście (albo nawet lataniu) z jakimś świętym gadżetem, który ma odgonić wirusa. Widać, że zabobony już nie przemawiają do ludu. I chwała "bogom". Może wyjdziemy z tego wszyscy bardziej zeświecczeni?

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia