Jesteś tu: Strona główna Artykuły Antyfaszystowski marsz...

Antyfaszystowski marsz, komuniści zatrzymani

08/11/2014

Około półtora tysiąca osób przeszło ulicami Warszawy w marszu „Razem przeciwko nacjonalizmowi” zorganizowanym przez porozumienie o tej nazwie skupiające środowiska anarchistyczne, lewicowe i antyfaszystowskie.

 

Celem marszu było upamiętnienie ofiar „zbrodniczej ideologii faszyzmu” w przeddzień Międzynarodowego Dnia Walki z Faszyzmem i Antysemityzmem. Uczestnicy manifestacji przeszli trasą od Uniwersytetu Warszawskiego do słynnej Tęczy na Placu Zbawiciela. Po drodze zatrzymali się m.in. pod pomnikiem Państwa Podziemnego, gdzie złożono kwiaty w hołdzie Polakom poległym w walce z faszyzmem podczas II wojny światowej. Pod skłotem „Syrena” przemawiała przedstawicielka środowiska imigrantów, wskazując na problem dyskryminacji tej grupy społecznej w Polsce.

 

W wystąpieniach uczestników manifestacji nie zabrakło akcentów społecznych. Na dywersyjną rolę faszyzmu i nacjonalizmu wobec walki o prawa pracownicze zwrócił uwagę wiceprzewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski.

 

 

W trakcie przemarszu kolportowano biuletyn „Pod brukiem leży plaża”, w którym m.in. znalazł się komentarz stowarzyszenia „Antyfaszystowska Warszawa” do zaplanowanego na 11 listopada nacjonalistycznego „Marszu Niepodległości”: „Zamiast walczyć o godne warunki pracy, obywatele wyładowują resztki energii na wymachiwanie kawałkiem materiału i atakowanie tych, którzy są jeszcze słabsi od nich. Zamiast blokować eksmisje swoich sąsiadów, wyzywają ich od pasożytów żerujących na socjalu, choć w każdej chwili ten problem może dotknąć ich samych. Zamiast wyrażać solidarność z represjonowanymi, wiwatują niczym otępiałe stado spoglądając na płonącą Tęczę. Nie żądają już nawet chleba – liczy się tylko ideologiczne igrzysko”.

 

Przed rozpoczęciem pochodu miał miejsce incydent, który skwapliwie wykorzystały media w celu kompromitacji uczestników wydarzenia. Organizatorzy i anarchiści w brutalny sposób usiłowali wykluczyć z udziału w manifestacji grupę działaczy Komunistycznej Młodzieży Polski, którzy przybyli z czerwonymi flagami z sierpem i młotem. W kierunku osób z czerwonymi flagami z symbolem sierpa i młota posypały się obelgi i wyzwiska. Słychać było hasło "precz z faszyzmem, walcz z komunizmem".

 

Ostatecznie interweniowała policja, zatrzymując młodych komunistów ku zadowoleniu antykomunistycznych anarchistów. Jak donosi strona Komunistycznej Młodzieży Polski jej działacze zostali zatrzymani i wypuszczeni z komisariatu dopiero po godzinie 20:00. Z relacji jednego z członków organizacji wynika, że policjanci szantażowali ich by przyjęli mandaty za "przeklinanie w miejscu publicznym". Jak powiedział PAP rzecznik komendanta stołecznego policji wobec trzech osób dodatkowo będą także wszczynane czynności w kierunku propagowania ustroju totalitarnego.

 

To nie pierwszy raz, kiedy polskie środowiska anarchistyczne i "lewicujące" w ten sposób reagują na symbol sojuszu robotniczo-chłopskiego, manifestując swój antykomunizm i antysocjalizm. W przeszłości w podobny sposób reagowali m.in ochroniarze wynajęci przez SLD na pochodach w Warszawie.

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia