Jesteś tu: Strona główna Artykuły Precz z Komorowskim!

Precz z Komorowskim!

Jerzy Kochan 15/03/2015

Stoimy prawdopodobnie przed wyborami prezydenckimi, których rezultatem będzie ponowne osadzenie w Belwederze dotychczasowego prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Działa dalej straszak dojścia do władzy Prawa i Sprawiedliwości, którego kandydatem na prezydenta Polski jest pan Andrzej Duda.

Powiedzmy sobie od razu, że wybór Komorowskiego jest czymś najgorszym, co może nas spotkać. KAŻDY inny kandydat jest lepszy od Komorowskiego!

Dlaczego?

Określa się często Komorowskiego jako leniwego, sennego prezydenta. Czy nie jest to jednak pozór, że Komorowski jest leniwy i ospały? Przecież przez wszystkie lata swojej prezydentury niezwykle konsekwentnie realizował politykę prawicowego skrzydła Platformy Obywatelskiej. Że nie robił tego w stylu Palikota, Kaczyńskiego, czy różnych innych nadpobudliwych gwiazd telewizyjnych programów politycznych? No i co z tego! Jak mawia rosyjskie przysłowie: ciszej jedziesz, dalej zajedziesz.

Polityka PO i Komorowskiego przez ostatnie lata wchłonęła w siebie skrajnie prawicowe poglądy prezentowane wcześniej w PiS. Oskarżano, i słusznie, polską scenę polityczną o to, że jest kompletnie zdegenerowaną, rozgrywaną grą pozorowanej walki politycznej między PO i PiS. „Walka” tych dwóch prawicowo-liberalno-katolickich partii to jedno wielkie pozoranctwo, które wypełniało prawie bez reszty polską scenę polityczną.

Dotychczas lansowany konflikt zakładał zewnętrzność PiS i PO. Od kilku lat ta zewnętrzność PiS zanika. PO wchłania kolejnych polityków PiS, którzy zajmują czołowe miejsca w państwowej hierarchii władzy w Polsce. Joanna Kluzik-Rostkowska, Radek Sikorski, marszałek sejmu, druga osoba w państwie, Michał Kamiński… realnie - rzecznik prasowy rządu i jego telewizyjny buldog...

Ludzie PiS są już wewnątrz. PO nie jest partią liberalną. To chadecka prawica o konserwatywnych poglądach społecznych, obyczajowych i skrajnie neoliberalnej polityce. Obserwatorzy naszego życia politycznego bardzo rzadko piszą o tym, że w parlamencie europejskim PO jest we wspólnym klubie poselskim z chadekami, a PiS jeszcze bardziej na prawo. Teraz PO ściga się w agresywności z PiS w polityce zagranicznej.

PiS i PO tworzą razem Partię Wojny i Zbrojeń i na wyścigi licytują się w pomysłach na zbrojenia, wplątywanie Polski w konflikt na Ukrainie, prowadzenie groźnej proamerykańskiej polityki grożącej eskalacją zbrojnej konfrontacji.

To nie jest polityka śpiącego misia, jak się nam skutecznie wmawia!

To polityka, która głosami polityków, prezydenta, rządu, generałów oficjalnie ogłasza Ukrainę za sferę polskich interesów, do których obrony zakłada się możliwość zbrojnej konfrontacji, rozpętuje się propagandę wojenną i prze do zaostrzania stosunków międzynarodowych. Stanowisko polskiego rządu należy do ekstremalnych w Europie i jest w dalszym ciągu polityką osła trojańskiego, który sabotuje interesy UE w imię całkowitego podporządkowania polityce USA. Jest to polityka nie tylko rusofobiczna, ale przede wszystkim antyeuropejska i antypolska. Cały konflikt o Ukrainę został wywołany w celu rozbicia samodzielnej europejskiej polityki kooperacji z Rosją, skłócenia UE z Rosją i wykluczenia tym samym marzeń o europejskim usamodzielnieniu się od amerykańskiej dominacji.

Prawicowy militarystyczny ekstremizm w polityce międzynarodowej idzie w parze z prawicowo-klerykalną polityką wewnątrz kraju. Kościół katolicki w Polsce jest wspierany co roku miliardami z kasy państwowej i finansowanie to z roku na rok lawinowo rośnie. Pod naciskiem kościoła katolickiego tworzy się system szkolnictwa, który na wielkich obszarach Polski prowadzi do monopolistycznego panowania szkolnictwa wyznaniowego. Najoczywistsze sprawy jak walka z przemocą w rodzinie, wprowadzenie in vitro, sprawa legalności aborcji są w niewoli u skrajnie konserwatywnych katolików i ich reakcyjnego rządu i prezydenta. Przyzwyczailiśmy się do tej strasznej okupacji i traktujemy ją jako niewidoczne tło naszego codziennego życia. Dochodzi do tego, że lekarz-profesor łamiąc represyjne prawo dotyczące aborcji może realnie wymuszać na kobiecie w ciąży poród dziecka z połową czaszki, które w żaden sposób nie ma szans na jakiekolwiek życie po porodzie!

Czy to jest ta misiowata polityka ospałego Komorowskiego i „polityka ciepłej wody w kranie” premiera Tuska?

Otóż nie! To jest polityka bezwzględnego dyktatu i panowania ciemnoty i reakcji!

Podobnie rzecz się ma w najważniejszej sferze życia społecznego w gospodarce! Galopujące zadłużanie kraju, trzy miliony ludzi na emigracji zarobkowej, stałe 12 - 14% bezrobocie w kraju, skandaliczna polityka głodzenia i marginalizowania bezrobotnych, skandalicznie niskie nakłady na badania i naukę, zamienianie kraju w montownię z tanią siłą roboczą, która swoją ceną jest już konkurencyjna dla robotników w Azji i Afryce - to stała polityka tego rządu i tego prezydenta.

To nie jest polityka „ciepłej wody w kranie”, to polityka kolonizowania własnego kraju przez kompradorską biurokrację, to czynienie z Polski „bliskiej kolonii” dla bogatych krajów Zachodu, przede wszystkim Niemiec.

Warto zwrócić uwagę, że rządy PO to dalszy błyskawiczny proces prywatyzacji majątku narodowego, to okres dalszego wycofywania aktywności państwa ze sfery gospodarczej, niskiego podatku CIT, wysokiego opodatkowania płac, rent, emerytur, zamrożenia płac w sferze budżetowej i lawinowego rozwoju zatrudniania na tzw. umowach śmieciowych, których Polska ma najwięcej w Europie.

Dodajmy do tego pełzającą prywatyzację służby zdrowia i militaryzację kraju…

Tak, militaryzację i zbrojenia. Ten biedny, mały kraik chce wydać na zbrojenia w najbliższym czasie 160 mld i przeznaczać na zbrojenia 2,0 % PKB - przy nakładach na naukę rzędu 0,4 PKB - mamy kupować łodzie podwodne, rakiety, helikoptery...

Wojsko polskie od lat było reorganizowanie pod kątem uczynienia z niego dyspozycyjnego wobec USA korpusu ekspedycyjnego złożonego z zawodowych żołnierzy. Dlatego też dokonano zasadniczej przebudowy wojska pochodzącego z powszechnego powołania na rzecz mobilnych wojsk bardziej dyspozycyjnych, bo składających się z żołnierzy zawodowych i tym samym bardziej nadających się do „mokrej” roboty w neokolonialnych inwazjach. Po to przecież między innymi kupiono transportowe giganty, samoloty typu „Hercules”. Konflikt na Ukrainie objawił wszystkim, że polska armia nie nadaje się do obrony granic i jest kompletnie dysfunkcjonalna w przypadku zagrożenia polskich granic. Jej instrumentalne traktowanie i podporządkowanie strategicznym interesom USA sprawia, że nie jest ona  w stanie wywiązywać się ze swoich konstytucyjnych obowiązków, bo musi łamać prawo międzynarodowe i polską konstytucje w imię służalczości wobec obcych interesów jako wojska ekspedycyjne w Iraku czy Afganistanie.

Oczywiście to nie są wszystkie grzechy PO i prezydenta Komorowskiego, ale:

- ruinę gospodarczą

- masowe bezrobocie i masową emigrację zarobkową

- epidemię „ pracy śmieciowej”

- depopulację narodu

- degradacje cywilizacyjną i kulturową

- klerykalizację społeczeństwa i państwa

- degradację Wojska Polskiego i wysyłanie go na hańbiące podboje kolonialne

- awanturniczą politykę zagraniczną prowadzącą na krawędź wojny…

…otóż, trudno te wymienione cechy uznać za „politykę ciepłej wody w kranie” czy „drzemkę prezydenta”!

To raczej aktywna destrukcja i demolka cywilizacyjna! W drzemkę wpadliśmy MY, społeczeństwo, bo jak we śnie, jak przez osmozę, akceptujemy zbrodniczą politykę. Przyzwyczailiśmy się do niej i za normę traktujemy klerykalizację, bezrobocie, katastrofę służby zdrowia, groźbę wojny.

Cieszymy się, że przez lata udaje się / chyba! / przepchać przez sejm konwencję mówiącą o przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet!!!  Cud!!!  Święto!  Albo, że uda się usunąć z pracy lekarza skazującego ciężarna kobietę na poród dziecka z połową czaszki, bo jego zdaniem… tak chce Bóg!

Taka jest norma w Polsce i taka jest ta ciepła woda w kranie.

Jeśli ktoś chce dalszych pięciu lat utrwalania się takich tendencji, to niech głosuje na Komorowskiego. Ale niech nie udaje, że głosuje na spokój, odpowiedzialność, realizm, rozwój, dobrobyt, czy pokój.

Głosować będzie na partię rosnącego wyzysku, społecznej degradacji, partię militaryzacji i wojny! Wszelka destabilizacja tego zbrodniczego układu jest pożądana.

Dlatego tak ważna jest walka o odpowiedzialną i zjednoczoną lewicę.

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia