Jesteś tu: Strona główna Artykuły Nurz w paprykażu / da...

Nurz w paprykażu / dawniej nuż w bżuhu..

Jerzy Kochan 22/04/2015

Nurz w paprykażu / szczecińskim / …. dawniej nuż w bżuhu...

Zarządu Pogoni Szczecin SA wydał komunikat.

"NIE dla patologicznych zachowań na stadionie", w którym napisał:

„Z oburzeniem i niedowierzaniem przyjęliśmy wydarzenia, które miały miejsce w minioną sobotę podczas meczu Cracovii z Pogonią Szczecin. Pokazywanie tragedii, czyli zamordowania kibica, jako powodu do dumy, wzbudza w nas oburzenie i powoduje, że musimy wyrazić zdecydowany sprzeciw. Osoby mieniące się kibicami Cracovii dopuściły się w trakcie II połowy haniebnego czynu. Alegoryczna flaga (pokazująca nóż wbity w puszkę paprykarzu, nawiązująca do wydarzeń sprzed 23 lat) oraz transparent z hasłem "Cracovia - Pogoń 1:0", a także przyśpiewki fetujące śmierć kibica Pogoni Szczecin były przekroczeniem wszelkich barier oraz wyrazem absolutnego braku poszanowania godności drugiego człowieka. Osoby dopuszczające się podobnych, patologicznych zachowań powinny być z nich rozliczane, ponieważ stanowią realne zagrożenie dla innych […]”

„Wyborcza” pod hasłami "Haniebny czyn", "Zło w czystej postaci". "Mowa nienawiści" pisze, że „w  sobotę Pogoń Szczecin grała na wyjeździe z Cracovią (wygrała 1:0). W 80. minucie mecz został przerwany na kilka minut. Zaczęli rozrabiać kibice Pogoni, którzy odpalili race i rzucali nimi w krakowskich fanów. Według obserwatorów zostali sprowokowani obraźliwym transparentem krakowian pokazującym nóż wbity w puszkę paprykarza" - to nawiązanie do tragicznych wydarzeń sprzed 22 lat.

Transparent z puszką paprykarzu szczecińskiego przebitą nożem przyczyną zamieszek na stadionie...

 

***

Jak podają naukowcy, w Polsce, kraju coraz bardziej bez etatów, z szalejącą pracą śmieciową, kraju z milionami emigrantów zarobkowych i kilkunastoprocentowego bezrobocia, głodowych zarobków i katastrofalnie niskiego uzwiązkowienia (ok. 11 %), mała ilość członków związków zawodowych jest tłumaczona przez badanych respondentów na dwa sposoby:

1. Nie ma u mnie w pracy związków zawodowych.

2. Związki zawodowe są mi niepotrzebne.

Tłumaczenie kretyna.

 

*** 

W Polsce skutecznie samobójstwo popełnia dziennie ok. 16 osób. Specjaliści od samobójców cieszą się milionami emigrantów, bo ludzie bez pracy stanowią grupę ryzyka i gdyby nie wyjechali, to trupów byłoby więcej. Traktat z Schengen pokazuje jasno swoje zalety.

Od roku 2000 ilość trupów w wypadkach samochodowych jest w Polsce mniejsza niż skutecznych samobójców. O zabitych w wypadkach samochodowych media mówią co weekend, o trupach samobójców w ogóle. Wśród samobójców skutecznych jedna kobieta przypada na sześciu mężczyzn. Nie ma parytetu.

 

***

Polscy żołnierze przyłączą się do amerykańsko-ukraińskich ćwiczeń w Jaworowie w obwodzie lwowskim. Mają w nich wziąć udział także wojskowi z Kanady i Wielkiej Brytanii. Także z Australii. Żaden kraj kontynentalny, europejski żołnierzy nie posyła. Polskich żołnierzy posyła prezydent, który w swoich reklamówkach pieprzy coś o jakimś bezpieczeństwie. Ma je zapewne załatwić szkolenie przez polskich żołnierzy ukraińskiej Gwardii Narodowej odwołującej się wprost do tradycji UPA i Stepana Bandery.

Niech żyje sojusz polsko-australijski! Vivat Jan Kazimierz!

 

***

Na zachodniopomorskim konwencie Sojuszu Lewicy Demokratycznej sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski przekonywał delegatów w części obrad otwartej dla prasy, co prawda króciutko, argumentując, że jak nie będą głosować na panią Ogórek to Macierewicz zostanie ministrem spraw wewnętrznych i wszystkich wykończy. Mówił też o Smoleńsku, katastrofie pod Katyniem… W czasie całych obrad o katastrofie słowa nie powiedział nikt z delegatów, a było ich wraz z zaproszonymi gośćmi konwencji około dwustu osób.

Może Warszawa jest pod Smoleńskiem, ale Szczecin bardziej pod Berlinem.

Na tej wojewódzkiej konwencji były też materiały propagandowe kampanii prezydenckiej. Każdy mógł pobrać za darmo kalendarzyk ze zdjęciem Magdaleny Ogórek formatu trochę większego od biletu tramwajowego.

 

***

Powstaje znów problem jednoczenia lewicy pozaparlamentarnej. Na razie jest to tragedia. Aby na prezydenta Polski mógł kandydować Piotr Ikonowicz lewica pozaparlamentarna pisała prośbę o łaskę do prezydenta Bronisława Komorowskiego. Akcja rewolucyjna!

Na Berdyczów!

Anna Grodzka zaufała Zielonym, że zbiorą potrzebną do startowania w wyborach ilość podpisów. Niepotrzebnie. Zieloni mają za to swoją pierwszą posłankę w polskim parlamencie. Oczywiście żadnej partii zjednoczonej lewicy tworzyć chyba nie będą. Zbytnio siedzą na kubku Europejskiej Partii Zielonych i Fundacji Bölla. Zmiana szyldu mogłaby ich kosztować zbyt wiele. W powstałym zamieszaniu za lewicę chce uchodzić Jan Hartman, który zawsze twierdził, że jest liberałem.

Zanosi się na to, że we wrocku będą trzy a może nawet cztery wrogie sobie nawzajem pochody pierwszomajowe. Podobnie w Warszawie. Podstawowa akcje będą polegały na wzajemnym wyrzucaniu się z pochodów jako niegodnych.

 

***

Polska kupuje za 18 000 000 000: tak, tak za 18 miliardów złotych rakiety typu PATRIOT od USA. Rozumiem, że Stany mają w tym dobry interes. Zwłaszcza, że po ichniemu nasze miliardy to biliony. Oczywiście te rakiety w niczym Polsce w razie wojny nie pomogą. Jak będzie wojna, to bęc zmiana! I parujemy! Nawet upaść twarzą do ziemi i zasłonić głowy teczką nie zdążymy. Nie tylko rakiety PATRIOT okażą się wtedy do dupy, ale i całe moje wieloletnie przeszkolenie obronne w liceum i na studiach (od dalszych etapów idiotycznego tupania po placu udało mi się uchronić).

Sprawa wydaje się więc beznadziejna.

Tym bardziej, że stacjonowanie polskich PATRIOTÓW grozi uznaniem ich za priorytetowe cele w razie jakiegokolwiek większego konfliktu związanego z Rosją. Stanowić bowiem one mogą, bardziej niż jakikolwiek środek obrony Polski przed rakietami czy samolotami rosyjskimi, doskonałe wsparcie osłonowe dla generalnego uderzenia rakietowego na kraj Putina. Osłonowe dla USA, oczywiście. Że z Polski nic w takim przypadku nie zostanie to jest oczywiste.

Jako pacyfista, zwolennik no war but the class war, mam wspaniałą propozycję. Oczywiście interesy ekonomiczne USA trzeba uszanować. Tylko po co stwarzać dodatkowo zagrożenie dla naszego już i tak w historii obitego kraju? Zróbmy to, co trzeba po prostu i klarownie. Trybut trzeba płacić, to jasne. Przekażmy więc te 16 miliardów USA elegancko w paczkach zaniesionych do ambasady USA. Z rączki do rączki za pokwitowaniem.

Jest to transakcja o wiele zyskowniejsza niż ta, którą teraz chce przeprowadzić rząd i prezydent. Warto zapłacić bez korowodów czystą gotówką i nie być pierwszoplanowym celem ataku w razie jakiejkolwiek wojny. To tanio!

Jak mawiał Silny z powieści Masłowskiej: „Promocja z okazji USA!”

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia