Jesteś tu: Strona główna Artykuły TTIP – nadchodzą rz...

TTIP – nadchodzą rządy korporacji

Dawid Kański 05/10/2015

TTIP (Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji) to potajemnie negocjowana umowa między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi oficjalnie mająca na celu zniesienie wszelkich barier handlowych po obydwu stronach Atlantyku. Jak podaje The Guardian 92 proc. uczestników rozmów to lobbyści korporacyjni. Nieoficjalnie TTIP jest próbą zmierzającą do urzeczywistnienia korporacyjnej dominacji nad państwami narodowymi. 

Inwestor przeciwko państwu

Jednym z zapisów TTIP jest ISDS - Investor-state dispute settlement (inwestor przeciwko państwu), czyli mechanizm rozstrzygania sporów dający korporacjom prawo do skarżenia państwa w przypadku gdyby prawo obowiązujące w danym kraju mogło mieć negatywny wpływ na ich spodziewane zyski. Od wyroku sądu arbitrażowego, który to de facto jest organem prywatnym nie ma możliwości odwołania się, jego obrady są tajne i nie podlega on żadnej kontroli. Istotną sprawą jest też również to, że ci sami prawnicy mogą pełnić w różnych procesach zarówno rolę pełnomocników jak i sędziów.

Amerykańscy inwestorzy odpowiadają za największą liczbę pozwów na świecie. Polska obecnie ma podpisanych 60 umów z mechanizmem ISDS i jest jednym z państw najczęściej odpowiadających na roszczenia amerykańskich firm. Większość spraw toczących się przed prywatnym sądem arbitrażowym dotyczy systemu podatkowego, przepisów z zakresu ochrony środowiska lub zdrowia czy funkcjonowania sądów krajowych. Do tej pory pojedyncze roszczenia wobec państw członkowskich Unii Europejskiej wynosiły od 130 tys. do 1,4 mld USD. Bardzo ciekawy jest fakt, iż rząd amerykański nie przegrał żadnego wytoczonego mu procesu arbitrażowego.

Przykładowe procesy arbitrażowe

Polska - Eureko BV w związku z prywatyzacją PZU pozwało Skarb Państwa domagając się odszkodowania w wysokości 2,4 mld euro. Sprawa zakończyła się ugodą. Ekwador musi zapłacić ponad 1,5 miliarda dolarów za anulowanie umowy z naftowym koncernem Occidental Petroleum, który sam wcześniej notorycznie łamał ekwadorskie prawo. Kanadyjska firma pozwała Salwador na kwotę 325 mln USD za odmowę uruchomienia kopalni złota, gdyż groziło to zanieczyszczeniem wody. Amerykański gigant tytoniowy Philip Morris pozwał rząd Australii za wprowadzenie jednolitych opakowań na papierosy. Władze prowincji Quebec (Kanada) wprowadziły na skutek referendum moratorium na szczelinowanie hydrauliczne (ze względu na szkodliwy dla środowiska przyrodniczego proces technologiczny stosowany przy eksploatacji gazu z łupek). Amerykańska  firma Lone Pine Resources pozwała więc Kanadyjski rząd o 250 mln dolarów kanadyjskich odszkodowania z tytułu utraconych zysków. Szwedzki koncern energetyczny Vattenfall pozwał rząd Niemiec, kiedy ten ogłosił program wygaszania energetyki jądrowej. Włoska firma pozwała Argentynę za zamrożenie opłat za energię i wodę, za co otrzymała 59 mln dolarów z tytułu utraconych zysków. Jeden z inwestorów podważył program rządu Republiki Południowej Afryki, który polegał na realizacji działań na rzecz najuboższych.

  

Dlaczego pracownicy powinni przeciwstawić się TTIP?

Amerykańskie korporacje będą dążyć do zrównania europejskich praw pracowniczych z prawem obowiązującym w USA. Jest to ogromne zagrożenie dla ludzi pracy w całej Europie gdyż rynek pracy w Stanach Zjednoczonych charakteryzuje się niskim poziomem ochrony zatrudnienia. Stany Zjednoczone do tej pory nie ratyfikowały niektórych konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy, łamane są w tym kraju podstawowe prawa pracownicze, zwłaszcza w sprawie możliwości zrzeszania się i negocjacji zbiorowych. Pracownik amerykański nie posiada regulowanego przez ustawę prawa do płatnego urlopu. Do płatnych zwolnień lekarskich, ale tylko w wymiarze 7 dni na rok, ma prawo zaledwie ok 300 tys. pracowników firm korzystających z rządowych kontraktów. Sprawy urlopu regulowane są przez kontrakt z kapitalistą, co powoduje, że co czwarty Amerykanin w ogóle nie posiada płatnego urlopu. Jeżeli pracownikowi udało się wynegocjować jakiś urlop to zazwyczaj nie przekracza on 15 płatnych dni w roku. Powszechny strach przed utratą pracy powoduje, że ok. 40 proc. Amerykanów boi się korzystać z urlopu wypoczynkowego, który potem zwyczajnie przepada gdyż w prawie amerykańskim nie ma ustawy, która gwarantowałaby pracownikom odebranie zaległego urlopu. Bezpieczeństwo pracy w USA stoi na niższym poziomie niż w Europie. Średnioroczna liczba wypadków śmiertelnych przy pracy wynosi ok 5 tys., a tych z utratą zdrowia ok 3,7 mln. Mocno ograniczona jest też działalność związków zawodowych. Sam związek zawodowy założyć jest niezwykle ciężko, dlatego też uzwiązkowienie jest niższe od średniego uzwiązkowienia w UE. Niemal 48 mln Amerykanów nie ma też dostępu do powszechnego medycznego ubezpieczenia.

Mechanizm ISDS wykorzystywany jest przez korporacje również do walki z prawami pracowniczymi, z prawem do strajku czy z płacą minimalną. Firma transnarodowa zaskarżyła Egipt za wprowadzenie płacy minimalnej argumentując, iż płaca minimalna działa na jej szkodę. Korporacje występowały przeciw rządom zarzucając im brak odpowiedniej ochrony inwestycji w przypadku podjęcia przez pracowników akcji strajkowej. W związku z powyższymi faktami do protestu przeciw TTIP włączyło się dziesiątki europejskich związków zawodowych, w tym centrala zrzeszająca pracowników usług publicznych oraz polskie OPZZ. 

Inne zagrożenia związane z TTIP

Dzięki umowie TTIP Unię Europejską mogą zalać amerykańskie produkty spożywcze, które dotychczas nie były dopuszczone na europejskie rynki ze względu na niespełnianie unijnych norm jakości i bezpieczeństwa. Na nasze półki sklepowe może trafić m.in. mięso drobiowe odkażane chlorem, wołowina faszerowana hormonami wzrostu i antybiotykami, nieoznakowana żywność zawierająca organizmy zmodyfikowane genetycznie (GMO) – Informuje Instytut Globalnej Odpowiedzialności.

Niewykluczone jest także przyspieszenie prywatyzacji usług publicznych: takich jak szkolnictwo czy służba zdrowia i usług komunalnych. 

W swoim październikowym exposé z 2014 r. premier Ewa Kopacz wezwała do jak najszybszego zawarcia TTIP i określiła tę umowę, jako "priorytetową" dla polskiego rządu. 

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia