Jesteś tu: Strona główna Artykuły Zadania stojące przed...

Zadania stojące przed socjalistami

Dawid Kański 31/12/2015

Wielu lewicowców snuje rozważania i zastanawia się nad tym, dlaczego w Polsce tak trudno jest przekonać pracowników do lewicy i dlaczego do tej pory nie udało się powołać do życia masowej partii pracowniczej. Dotychczasowe próby budowy takich organizacji nie wychodziły poza ramy umiarkowanej socjaldemokracji kończąc się mniej lub bardziej spektakularnymi porażkami. Pisano „idealne” programy, tworzono wizjonersko-demokratyczne statuty, próbowano przeobrazić medialną popularność lidera w tłumy zapisujące się do partii. Jednak zainteresowania ze strony pracowników jak nie było, tak nie ma. Przyczyną jest tu nie tylko brak świadomości klasowej wśród pracowników, ale też oderwane od rzeczywistości i od klasy pracowniczej środowisk lewicy, które wręcz nie dopuszczają do siebie myśli o tym, że znajdujemy się w punkcie zero, z nieliczną rozbitą na sekty awangardą pracowniczą, bez dostosowanej do obecnych warunków taktyki i strategii, bez programu socjalistycznego i wreszcie bez partii socjalistycznej.

Awangarda pracownicza, świadomość klasowa i masowa partia pracownicza

„Idee w ogóle nie mogą niczego urzeczywistnić. Do urzeczywistnienia idei potrzebni są ludzie, którzy zastosują praktycznie siłę” (K. Marks). Obecnie znajdujemy się w punkcie startowym charakteryzującym się bardzo wąską grupą działaczy, zatem liczba osób, która mogłaby się podjąć tzw. walki o świadomość klasy jest stosunkowo niewielka. 

Aktualnie nasze wpływy w klasie pracowniczej sięgają zera. Dlatego też dopóki awangarda pracownicza nie poszerzy się o kolejnych pracowników czy związkowców, dopóty socjaliści nie będą w stanie rozbudzać aktywnej walki klasowej, a dopiero dzięki niej możliwe jest uformowanie się masowych i silnych organizacji klasowych. W jaki sposób tego dokonać? Możliwość jest tylko jedna: edukacja, edukacja i jeszcze raz edukacja.

W tym celu należy tworzyć samokształceniowe grupy edukacyjne a każda nawet najmniejsza organizacja poza standardową działalnością powinna dodatkowo uruchomić funkcję edukacyjną, prowadzić otwarte zajęcia i warsztaty wykładając m.in. podstawy naukowego socjalizmu. Dopiero wtedy, gdy awangarda pracownicza stanie się na tyle liczna by prowadzić swoją działalność na początku przynajmniej we wszystkich największych miastach w kraju, będzie możliwa skuteczna praca wewnątrz klasy pracowniczej. Mówiąc o wykształceniu awangardy pracowniczej nie mam na myśli pracy, która ma trwać całą nieskończoność - jest to praca, którą należy wykonać w nadchodzących 2-3 latach. W innym razie niezadowolenie społeczne w przypadku nieuchronnego kryzysu „skonsumują” grupy faszystowskie, co jeszcze bardziej pogłębi kryzys środowisk antykapitalistycznych. Wówczas mówienie o zdobyciu władzy politycznej i ekonomicznym wyzwoleniu się klasy pracowniczej będzie tylko i wyłącznie czczym marzeniem.

Z odpowiednimi przesłankami sprzyjającymi tworzeniu się masowej partii pracowniczej mamy do czynienia zazwyczaj wtedy, kiedy klasa pracownicza nabiera świadomości klasowej, lecz świadomość ta nigdy nie pojawia się samorodnie. Musi ona być wynikiem walk pracowniczych połączonych z oddolnymi działaniami socjalistów polegających na aktywności wewnątrz związków zawodowych i w zakładach pracy oraz na zewnętrznym oddziaływaniu na klasę. Dlatego też bez przenikania do środowisk pracowniczych i bez uświadamiającej pracy u podstaw nawet najbardziej płomienne mowy w „Pytaniach na śniadanie” nie poruszą pracowników do walki z kapitałem. Toteż warunki sprzyjające masowości musimy stwarzać sami. Nikt inny za nas tej pracy nie wykona. Potem może być już tylko z górki. Od momentu, gdy pracownicy a przynajmniej ich istotna część uświadomią sobie to, że są klasą wyzyskiwaną i że z posiadaczami środków produkcji łączą ich antagonistyczne stosunki, rozpocznie się właściwy konflikt pomiędzy pracownikami a kapitalistami. Kolejność i etapowość tych działań nie może być odwrotna. Jednak, jeżeli socjaliści nadal będą lekceważyć pracę u podstaw to w takiej sytuacji nie ma prawa zaistnieć masowa organizacja pracownicza o profilu antykapitalistycznym. W przypadku, gdy nie ma świadomości klasowej nie ma również świadomego ruchu pracowniczego i nie ma masowej partii pracowniczej. Dlatego też, kiedy nieświadoma klasa pracownicza zostaje pozostawiona sama sobie ulega prawicowym i antypracowniczym wpływom. W takiej sytuacji nie mogą dziwić rzesze pracowników popierających przeciwników praw pracowniczych i związków zawodowych w postaci liberałów z Nowoczesnej czy pozornie socjalnego Prawa i Sprawiedliwości.

Socjaldemokracja – nie tędy droga

W Polsce obecnie działają dwie partie socjaldemokratyczne: są to partia Razem i Ruch Sprawiedliwości Społecznej. Ta pierwsza rozwija się - a ta druga zwija. Partię Razem można określić też mianem prawego skrzydła socjaldemokracji, czy też partią socjalliberalną z tego względu, iż w sposób charakterystyczny dla prawicy socjaldemokratycznej odrzuciła nie tylko hasło rewolucji socjalistycznej, ale także hasło przejścia do socjalizmu drogą pokojowych i demokratycznych reform... a wszystko to na rzecz budowy innego, lepszego kapitalizmu. Jest to więc totalne kapitulanctwo już na samym początku. Z kolei RSS poszukując sposobu na odbicie się z dna błądzi po omacku zanurzając się bez reszty w oportunizmie, prawiąc androny o bliżej nieokreślonej przemianie społecznej. Czym ona miałaby być i w jaki sposób miałoby do niej dojść jest nam to niewiadome. Aby tylko być jak najdalej od socjalizmu i antykapitalizmu. W przeciwieństwie do RSS partia Razem zrozumiała, że poparcie należy budować od dołu, dlatego też działacze partii Razem przenikają do związków zawodowych, czy do różnych lokalnych organizacji społecznych, mówią o budowie lokalnych klubów kulturowych czy tworzeniu spółdzielni socjalnych. Na pierwszy rzut oka wygląda to nawet obiecująco, jednakże oddolna działalność partii Razem nie jest ukierunkowana na budowę świadomości klasowej u pracowników gdyż partia ta nie przekonuje o tym, że kapitalizm jest niewydolny. Wręcz przeciwnie uczy ona tego, że kapitalizm jest dobry i będzie działać, jeżeli go tylko odpowiednio zmodyfikujemy.

Razem uważa, że poprzez odpowiednią reformę kapitalizmu można wyeliminować jego naturalnie występujące cechy takie jak: cykliczne kryzysy, wojny, bezrobocie, rozwarstwienie społeczne, miliony wykluczonych, bezdomność i głód. Z kolei RSS chce go reformować do czasu aż zaistnieją odpowiednie warunki do tego, aby móc dokonać tej tajemniczej „przemiany społecznej”. W przypadku pierwszym na nic zdaje się dowodzenie tego, iż kapitalizm nigdy nie istniał i nigdy nie będzie istnieć bez wyżej wymienionych naturalnych cech definiujących ten system, jako barbarzyński dla 99% społeczeństwa świata. W przypadku drugim najlepszym posunięciem byłaby opcja – sztandar wyprowadzić. Rewolucyjni socjaliści w przeciwieństwie do socjaldemokratów uważają, że należy zlikwidować przyczynę... a nie jej w nieskończoność nawarstwiające się skutki. Czym kończy się dążenie do zdobycia większości parlamentarnej bez mocnego antykapitalistycznego kręgosłupa i bez alternatywy dla kapitalizmu w postaci socjalistycznej wizji przyszłego systemu możemy zaobserwować chociażby na przykładzie greckiej Syrizy. Jednak (nie tylko) polscy socjaldemokraci są mocno odporni na nauki płynące z innych tego typu inicjatyw i z klapkami na oczach zmierzają drogą zakończoną ślepym zaułkiem noszącym nazwę kompromitacja.

Elektorat wyborczy i ruch pracowniczy

Socjaldemokracja, jak na oportunistów przystało, wykreśla walkę klasową i hasła klasowe, jako niepożądane. Zastępuje je kretynizmem parlamentarnym, który w skrócie mówiąc polega na przekonaniu o zbawiennej roli odgórnych działań podejmowanych poprzez parlament. Dlatego też odchodzi ona od koncepcji budowy aktywnego i zorganizowanego ruchu pracowniczego na rzecz tworzenia elektoratu wyborczego. Elektorat wyborczy to nieświadome i co najgorsze: bierne masy, których aktywność ma się sprowadzać tylko do udziału w wyborach i na oddawaniu głosów na socjaldemokratyczne listy wyborcze. Pracownik przez socjaldemokratów traktowany jest instrumentalnie według następującego schematu - jeden pracownik = jeden głos, jeden głos = 5 zł dotacji, dużo pracowniczych głosów = ciepłe posadki w sejmie, jeszcze większa dotacja dla partii, kolejne partyjne etaty oraz wielkie kariery polityczne i medialna sława.  

Ruch pracowniczy jest przeciwieństwem elektoratu wyborczego. Nie jest to bierna masa, której jedynym zadaniem jest udział w wyborach, lecz ruch chrakteryzujący się dynamiką i aktywnością a przede wszystkim zdolnością do skutecznej walki: zarówno defensywnej dotyczącej obrony nabytych już praw jak i ofensywnej polegającej na walce o nowe. Do głównych zadań socjalistów należy przekształcenie reformistycznego charakteru ruchu pracowniczego w charakter rewolucyjny. Może to nastąpić jedynie podczas wzrostu rewolucyjnej świadomości klasowej - gdyż tylko wtedy ruch pracowniczy będzie gotów zrzucić z siebie ograniczenia wynikające z reformizmu uprawianego przez związkowych biurokratów i partie socjaldemokratyczne. Dzięki przeniknięciu idei rewolucyjnych świadomy już ruch pracowniczy będzie potrafił przejść do bardziej radykalnych działań w postaci okupacji zakładów pracy, czy przejmowania ich pod swój zarząd, by w końcu pod przywództwem najbardziej świadomej awangardy pracowniczej znieść władzę kapitału wyzwalając się spod jej ekonomicznego i politycznego panowania i finalnie ustanawiając państwo robotnicze.

Socjaliści rewolucyjni a wybory parlamentarne 

Krytyczny stosunek do burżuazyjnych wyborów nie oznacza tego, iż należy je ignorować. Wręcz przeciwnie - należy w nich uczestniczyć nawet pomimo reakcyjności instytucji ustawodawczych i wykonawczych państwa kapitalistycznego. Z tym, że dla socjalistów-rewolucjonistów kampania wyborcza i ewentualna działalność parlamentarna ma polegać przede wszystkim na popularyzowaniu programu socjalistycznego i na nieustannym przekonywaniu pracowników o niewydolności systemu kapitalistycznego.

Faszyści – wróg najgroźniejszy

Zdarza się to już nie pierwszy raz, kiedy na manifestacjach związkowych pojawiają różne grupy faszystowskie od ONR, NOP, MW po RN. Są to sygnały mocno niepokojące tym bardziej, że odbywa się to bez większego sprzeciwu ze strony środowisk szeroko pojętej lewicy. Reakcja socjalistów musi być stanowcza i to od nas powinien pochodzić najdonośniejszy głos sprzeciwu. W celu wyparcia faszystów z ruchu pracowniczego należy współpracować z każdym, kto nie wyraża zgody na obecność tego szkodliwego elementu. Jest to rzecz bardzo istotna gdyż infiltracja środowisk pracowniczych przez grupy faszystowskie jest szczególnie niebezpieczna, ponieważ może ona przygotować grunt pod społeczną akceptację dla faszyzmu.

W sejmie po raz pierwszy od czasów II RP mamy do czynienia z faszystami, osoby te powołały do życia narodowo-demokratyczny zespół parlamentarny nawiązujący do endeckiej przeszłości. Na ulicach wzrasta fala rasistowskiej przemocy. Z całej Polski dochodzą informacje o brutalnych pobiciach obcokrajowców. Nacjonalistyczni bandyci czują się już tak pewnie, że ich ataki odbywają się w biały dzień w miejscach pełnych ludzi. Dlatego też socjaliści w celu powstrzymania narastającej brunatnej fali muszą angażować się w akcje antyrasistowskie i antyfaszystowskie. W tej kwestii należy współpracować nawet z tymi środowiskami, z którymi zwykle nie współpracujemy. Totalne sekciarstwo i dogmatyzm jest tym, co ogranicza nasze środowisko i wobec tego należy z nim całkowicie skończyć.

Konserwatyści i liberałowie

W państwie kapitalistycznym nigdy nie było i nigdy nie będzie wolności, równości, pełnej demokracji oraz sprawiedliwości społecznej. Państwo oparte na gospodarce rynkowej, państwo chroniące prywatną własność środków produkcji jest zaprzeczeniem wolności, równości i demokracji. Zarówno z jednej jak i z drugiej strony mamy do czynienia z obozami tworzonymi przez przeciwstawne sobie grupy kapitału, które są wrogie sprawie pracowniczej. Konserwatywny, antykomunistyczny PiS i jego mokre sny o wielkiej i silnej Polsce kontra antypracownicze i antykomunistyczne skupisko liberałów. Obydwa skonfliktowane ze sobą obozy nie są żadną alternatywą, są mniej lub bardziej antyspołeczne i antypracownicze, dlatego też ani jedni, ani drudzy nie podejmują poważnie tematów dotyczących spraw socjalnych, walki z bezrobociem, eksmisji na bruk, bezdomności, niskich płac i wielu, wielu innych. Zarówno pod rządami jednych jak i drugich represje wobec związkowców nie ustaną, eksmisje na bruk nadal będą się odbywać a harówa za głodowe pensje nadal będzie codziennością. Polską dalej będzie rządzić lichwiarz, kamienicznik, bankier i prywatny przedsiębiorca. Stosunek socjalistów wobec jednych i drugich powinien być krytyczny, dlatego należy rozpocząć działania mające na celu odciągnięcie pracowników od wpływów zarówno obozu PiS-owskiego jak i KOD-owskiego, montując w ten sposób socjalistyczną alternatywę do liberałów i konserwatystów.

Podsumowując

Najważniejsze zadania na teraz:

  1. Wykształcenie licznej awangardy pracowniczej zdolnej do skutecznych działań wewnątrz ruchu pracowniczego.
  2. Działalność pośród mas pracowniczych poprzez aktywność w związkach zawodowych i w zakładach pracy.
  3. Zewnętrzne działania polegające na wspieraniu i uczestniczeniu w demonstracjach i strajkach pracowniczych. 
  4. Organizacja i uczestnictwo w ruchu antyfaszystowskim i antyrasistowskim.
  5. Tworzenie socjalistycznej alternatywy dla duopolu konserwatyści-liberałowie.
  6. Działania zmierzające do utworzenia partii socjalistycznej. 

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia