Jesteś tu: Strona główna Artykuły Pracownicza kontrola n...

Pracownicza kontrola nad warunkami pracy

Dawid Kański 25/02/2016

Próbowałem przeprowadzić wywiad z pracownikami supermarketów i branży ochroniarskiej. Niestety nikt nie był na tyle odważny na to, aby nawet anonimowo wypowiedzieć się na temat warunków pracy, płac czy stopnia przestrzegania praw pracowniczych. Strach przed utratą pracy skutecznie zamknął wszystkim usta. W kapitalizmie formalnie cenzura nie istnieje, ale w rzeczywistości mamy z nią do czynienia przez cały czas tyle tylko, że jej ram nie wyznacza ustawa, lecz strach i widmo wykluczenia społecznego napędzane przez przymus ekonomiczny.

Od pracowników ochrony dowiedziałem się, że marzną. Temperatura w pomieszczeniu, w którym wykonują pracę spada poniżej 10 stopni Celsjusza, lecz najgorszy ich zdaniem jest przeciąg i przenikliwe mroźny wiatr. Pracodawca na sygnały ze strony pracowników rozkłada ręce i mówi, że nic nie jest w stanie zrobić. Zgodnie z obowiązującym prawem osoby zatrudnione na podstawie umowy cywilnoprawnej również są chronione przez przepisy BHP, zatem zapis o temperaturze powietrza w miejscu pracy w dalszym ciągu obowiązuje. Pracownicy nie zgłoszą tej sprawy do odpowiednich instytucji, bo boją się o to, że ze strony pracodawcy zostaną nałożone na nich kary finansowe (!) lub, że zostaną zwolnieni z pracy. Świadomość praw pracowniczych w Polsce i w ogóle jakichkolwiek praw stoi na bardzo niskim poziomie. Jeden z pracowników mówi: kiedyś nie powiedziałem administratorce dzień dobry, nie zauważyłem jej, za to kazała mnie zwolnić, innego wyrzuciła za odstający kołnierz od koszuli, wszystko zależało od humoru, jeśli miała kiepski i trafiłeś na nią to miałeś pecha, bo mogłeś wylecieć z roboty z byle powodu – dodaje. Jak tego słucham to nóż sam w kieszeni się otwiera.

W lecie nie działała klimatyzacja, przez co temperatura w sklepie i magazynie dochodziła nawet do 40 stopni. Przy takiej temperaturze zgodnie z przepisami kodeksu pracy mogliście odmówić pracy ze względu na zagrożenie zdrowia i życia a w ogóle to, dlaczego nie zgłosiliście tego do PIP? - zapytałem. „Baliśmy się, a za coś żyć trzeba, czynsz u prywaciarza wysoki a i do garnka trzeba coś włożyć”. Tylko nie idź na zwolnienie, bo wiesz, czym to może grozić – mówi czasem kierownictwo, więc pracownicy przychodzą do pracy chorzy. Jeśli chodzisz na zwolnienia lekarskie to jesteś do odstrzału, nie przedłużają z tobą umowy, a te „prewencyjnie” zawsze są zawierane na krótki czas. Brzmi znajomo? Znam bardzo dobrze prawo pracy – mówi inny pracownik, dlatego też nie mają ze mną łatwo, ale z tego powodu ciągle przenoszą mnie ze sklepu na sklep. Wiadomo w kapitalistycznym przedsiębiorstwie pracownik świadomy swych praw jest elementem mocno niepożądanym, bo raz nie da się oszukać a dwa może „podburzać” innych pracowników.

Administrator nakazał zabrać sprzed budynku popielnice, od tego momentu wszystkie pety lądują na chodniku tuż przed wejściem do budynku. Zabieg ten przysporzył osobom sprzątającym dodatkowe bezsensowne zajęcie. A co mają siedzieć i nic robić? Za siedzenie im nie płacę! Znamy to? No pewnie.

Rano, kiedy jedziesz autobusem to nie dostrzeżesz wśród ludzi ani uśmiechów ani entuzjazmu. Praca rujnuje pracownika psychicznie i fizycznie, czuje się w niej źle, pracuje tylko po to, aby zdobyć środki na przeżycie, musi, nie ma innego wyjścia. Stąd te posępne miny i atmosfera przygnębienia. Dopiero po pracy pracownik jest wolny i czuje się sobą. Wtedy też, kiedy kończy pracę, na jego twarzy można dostrzec niemrawy, ale zawsze uśmiech.

Społeczna inspekcja pracy  

Strach potrafi skutecznie związać ręce, nakazuje zacisnąć zęby i znosić wszelkie trudy niesprawiedliwości. Impas ten można przezwyciężyć tylko wtedy, kiedy ten silniejszy i bardziej świadomy pracownik stanie murem za tym słabszym i mniej świadomym. Solidarność klasowa może przejawiać się na różne sposoby, jednym z nich może być pracowniczy nadzór nad warunkami pracy. W pewnym sensie urzeczywistnia się on pod skrzydłami związków zawodowych, które zgodnie z ustawą o społecznej inspekcji pracy mogą powoływać społeczne inspekcje pracy oraz społecznych inspektorów pracy.

„Społeczna inspekcja pracy jest służbą społeczną pełnioną przez pracowników, mającą na celu zapewnienie przez zakłady pracy bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz ochronę uprawnień pracowniczych, określonych w przepisach prawa pracy” (Art. 1 Ustawa o społecznej inspekcji pracy).

Państwowa Inspekcja Pracy nie zawsze interweniuje na czas, jeśli w ogóle interweniuje, a jej wizyty są zapowiadane, więc przedsiębiorca ma czas na to, aby odpowiednio przygotować się do niej. Niezorganizowani, zastraszani i nieświadomi swoich praw pracownicy pozostawieni sami sobie nie są w stanie obronić się przed samowolą kapitalistów, dlatego też występowanie społecznych inspekcji pracy w miejscach pracy może być skutecznym narzędziem służącym do walki z samowolą i łamaniem praw pracowniczych przez przedsiębiorców.  

Wstępujcie do związków zawodowych, zmieniajcie od środka ich kokieteryjny i ugodowy charakter na narzędzie służące do skuteczniej walki pracowniczej, popędźcie ospałych i zdradzieckich tuzów związkowych, nalegajcie na powoływanie SIP i społecznych inspektorów pracy.

Społeczni inspektorzy pracy mają prawo kontrolować stan budynków, maszyn i urządzeń technicznych oraz sanitarnych, a także kontrolować procesy technologiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa i higieny pracy, kontrolować przestrzeganie przepisów prawa pracy, uczestniczyć w kontroli przestrzegania w zakładzie pracy przepisów dotyczących ochrony środowiska naturalnego, brać udział w ustalaniu okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy. Inspektorzy mają też prawo wstępu w każdym czasie do pomieszczeń i urządzeń zakładu pracy. Jednakże występowanie SIP uzależnione jest od poziomu uzwiązkowienia, zatem tam gdzie nie ma związków zawodowych tam i nie ma też SIP i jej inspektorów, a że poziom uzwiązkowienia jest niski to i występowanie SIP jest niewielkie. Według danych Państwowej Inspekcji Pracy w 2011 r. tylko w 2,3% przedsiębiorstw objętych kontrolą działała społeczna inspekcja pracy a łączna liczba społecznych inspektorów pracy wynosiła 1626 osób. Jest to kropla w morzu potrzeb.

Aby zostać społecznym inspektorem należy spełnić warunek posiadania, co najmniej pięcioletniego stażu pracy w branży, do której zakład należy, i co najmniej dwuletniego stażu pracy w danym zakładzie. Ustawa ta pochodzi z 1985 r., więc była dostosowana do ówcześnie panujących warunków, kiedy to stała praca w jednej branży czy w jednym zakładzie pracy była czymś naturalnym. W dzisiejszych czasach w dobie dominacji umów śmieciowych, umów krótkoterminowych i elastyczności zapis ten ogranicza możliwość powoływania społecznych inspektorów.  

SIP jest solą w oku kapitalistów.

Konfederacja Pracodawców Lewiatan, co i raz przypuszcza atak na ustawę o społecznej inspekcji pracy uważając SIP za relikt przeszłości, domaga się znaczących ograniczeń praw SIP oraz zdecydowanego zaostrzenia wymagań kwalifikacyjnych dla pracowników powoływanych na społecznych inspektorów pracy tak, aby ich liczba była jak najmniejsza.

Komentarze

Zdjęcie tygodnia

Film tygodnia